W Parku Miejskim, jak zawsze pieknie.
Nie ma zaczenia, jaka to pora roku,
ale jesien zawsze w czolowce!
Od zawsze nosilam aparat fotograficzny ze soba, tak jest do teraz. Staram sie uchwycic te chwile, ktore moga przeminac, warte sa zapamietania czy zwyczajnie zachwycaja. Wszystkie fotografie zamieszczone na tym blogu są moja wlasnoscia. Nie wyrażam zgody na kopiowanie ich, rozpowszechnianie ani przetwarzanie bez mojej wiedzy.
Juz o 19 robi sie ciemno,
15 min pozniej bardzo ciemno.Wracajac z Parku Miejskiego
mijam Zolty Most, laczacy glowna trase z Dzielnica Stoczniowa,
tam gdzie pracuje, ide wiaduktem przy Bledniku
nad torami kolejowymi, mijam historyczny budynek DOKP,
a potem widoki jak z filmu!
Widac Krzyz na Gorze Gradowej i fragment Dworca Kolejowego.
Uwielbiam swoje miasto, o kazdej porze dnia!
Chociaz pracuje do pozna,
co drugi dzien ide do Parku Miejskiego, na przeciwko mojej pracy. Godzinka do pelnych ciemnosci ale zawsze cos tam znajde ciekawego do fotografowania, a moje sunie sa wybiegane.
Grzyby wszelakie, raczej dla urody niz konsumpcji,
wielkie boczniaki, drobnica w niesamowitych koloniach
i inne, uroda nie ustepujace tym szlachetnym odmianom.
Aparat uwielbia wszystkie!